niezmierniespokojny

Marzec 24, 2011

Legalna sieć P2P?

Filed under: Technologia — Tagi: , — niezmierniespokojny @ 9:55 pm

Powstaje ciekawa technologia: Tonika. To nie jest sieć P2P, lecz sieć pozwalająca na anonimową komunikację, na której podstawie można by stworzyć sieć P2P. Legalność jest cechą uboczną konstrukcji zapewniającej anonimowość. Najpierw opiszę tradycyjne sieci, które Tonika chce wyprzeć.

Większość sieci pozwalających dwóm komputerom skomunikować się ze sobą bez pokazywania drugiej stronie żadnych informacji identyfikujących (zwłaszcza adresów IP) opiera się na prostej zasadzie. Na potrzeby komunikacji tworzy się łańcuch pośredników. Ja wysyłam do pierwszego, ten do kolejnego, aż po chwili wiadomość trafia do celu. Każdy pośrednik zna tylko swoich sąsiadów w łańcuchu, nie wie czy któryś z nich jest nadawcą lub odbiorcą, nie wie, co przesyła. Aby ustalić nadawcę lub odbiorcę, pośrednicy musieliby się zmówić. Typowo pośrednicy są wybierani losowo z dużej puli chętnych (popularne sieci, Tor i I2P mają ~2000-3000 pośredników). Zwykle jest ich 2-3. Jeśli ktoś chciałby mieć rozsądne szanse identyfikacji kogoś w takiej sieci, musiałby kontrolować większość pośredników. Zakłada się, że jest to zbyt drogie, aby było tego warte. Są też inne ataki na anonimowość, ale to nie temat tej wypowiedzi.
Generalnie wszystkie ataki opierają się na tym, że anonimowość zależy od obcych komputerów, którym nie można ufać. Tonika podchodzi do problemu po części z innej strony. Łączy sieć do anonimowej komunikacji z naszą-klasą. Tzn. z mechanizmem zbliżonym do naszej-klasy. Tutaj nikt bezpośrednio nie rozmawia z obcymi. Jeśli komunikacja przebiega między studentem z Krakowa a zbieraczem ryżu z małej chińskiej wioski, tworzony jest łańcuch znajomości. Najpierw paczka z danymi leci do kogoś, kogo student zna (i komu ufa), potem do znajomego znajomego, itd. aż wreszcie znajomy żółtka przekaże mu wiadomość. Oczywiście, wszystko jest automatyczne. System sam znajduje drogę dla wszystkich wiadomości. Jeśli zaufanie nie zawiedzie, to nawet jeśli wszyscy obcy w łańcuchu są przeciwko Tobie, ślad urwie się na Twoim znajomym. Oczywiście to wyklucza posiadanie 1000 znajomych a’la nk. Mam wątpliwości, czy to faktycznie jest bezpieczne, zastępuje jedne problemy innymi, ale to też nie jest temat tej wypowiedzi.

Skoro wyjaśniłem jak działa Tonika, teraz czas na dozwolony użytek osobisty. Ten cudowny wynalazek pozwala (przy pewnych luźnych ograniczonych) dzielić się dobrami kultury i nauki z bliźnimi. Ale tylko ze znajomymi. I to raczej bliskimi, nie 1000 a’la nk. Za to ci znajomi mogą się dzielić ze swoimi znajomymi. A ci ze swoimi. I tak dalej, dozwolony użytek nagle traci jedno wielkie ograniczenie. Pośrednio można się dzielić z kimkolwiek.
Powyższą teorię prawną pokrótce skonsultowałem z dr instytutu prawa własności intelektualnej UJ i usłyszałem, że to zdecydowanie jest dozwolony użytek.

Dodam, że dotyczy to polski i być może tylko polski. Nie wczytywałem się w dozwolony użytek w innych krajach i też nie wszędzie on jest. Wydaje mi się, że wymiana z obcokrajowcami jest legalna dla nas, tzn. wysyłając Toniką plik do żółtka, ja nie złamię prawa. On być może. Zagraniczni pośrednicy – też być może.

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s